GameGune 2010 pod lupą

Dostosuj

 

Hiszpańska impreza już na dobre wpasowała się w coroczny terminarz imprez eSportowych. Turniej w Bilbao, szczególnie w ostatnich latach, był dla wielu drużyn okazją do pokazania się i wybicia na scenie. Jak było w tym roku? Jak zaprezentowały się polskie formacje występujące kilka dni temu na półwyspie iberyjskim?

Silniejsza obsada


GameGune 2010 różnił się trochę od tych wcześniejszych. Nie zmieniono systemu rozgrywki, ani też puli nagród – zmienił się poziom uczestników. Ostatnie edycje hiszpańskiej imprezy trapił jeden zasadniczy problem – kolidowały one czasowo z eStars Seul. Organizatorzy obu eventów, co roku ślepo brnęli w ten zaułek, co niestety działało na szkodę imprezy z Bilbao. W tym roku Koreańczycy postanowili skończyć z tą farsą i przełożyć swojego LAN-a na sierpień. Różnice mogliśmy od razu odczuć podczas weekendowych zmagań. Trzy ekipy – Frag eXecutors, Fnatic.MSi oraz Natus Vincere, które pojawią się w Seulu, zobaczyliśmy w tym roku podczas GameGune. Jednak nadal nie było tak kolorowo, jak powinno być. Przede wszystkim zabrakło jeszcze kilku drużyn, które mogłyby spokojnie powalczyć o podium. Chodzi tutaj o trójkę: SK Gaming, Hard2kill Gaming, Mortal Teamwork. Tłumaczyć można to jednak tym, że wszystkie te ekipy jeździły z turnieju na turniej. Najpierw SK, H2k i mTw zagrało na Electronic Sports Word Cup w Paryżu, a potem w Dallas w Arbalet Cup, a działo się to w ciągu kilkunastu dni.


W Hiszpanii zabrakło m.in. zonica i reszty składu mTw /fot. HLTV.org

Murowany faworyt

Wracając jednak do tegorocznego LAN-a – obsada była mimo wszystko dosyć silna. Faworyt był jednak tylko jeden – Na`Vi. Ukraińcy zdominowali pierwszą połowę 2010 roku – wygrali Intel Extreme Masters IV, ESWC, AC Dallas i zajęli drugie miejsce na Arbalet Cup Europe. Grono zespołów, które mogły zagrozić potędze ze wschodu, otwierało na pewno Fnatic. Szwedzi zmienili ostatnio trochę swój skład. Threat’a, który grał z nimi od początku tego roku, zastąpił wcześniej występujący pod banderą australijskiej organizacji GuX. Kolejną drużyną mogącą w jakimś stopniu powalczyć ze składem markeloffa było Mousesports. Szanse Niemców spadły po tym jak ogłosili, że do Bilbao nie pojedzie dwójka podstawowych graczy. Zastąpić mieli ich Blizzard i d0m AZ. Na szarym końcu drużyn teoretycznie mogących pokonać Mistrzów Świata znalazło się Frag eXecutors. Polacy zaliczyli bardzo słaby początek roku, dopiero na ESWC odbili się od dna i otarli o podium.

Na`Vi bardzo często w tym roku otwierało szampana /fot. HLTV.org

Ambitna DELTA

Jeżeli już poruszyliśmy kwestie Polaków na GameGune to warto przyjrzeć się drugiej drużynie reprezentującej nasz kraj w słonecznej Hiszpanii. Dla BenQ.DELTAeSPORTS.COM GG 2010 było drugim z rzędu turniejem. Każdy z nas z pewnością z uśmiechem na twarzy przypomina sobie poczynania delciaków w Bilbao z tamtego roku. Pomarańczowi zagrali wyśmienicie i znaleźli się w pierwszej piątce LAN-a. Kibice mogli zacząć rozważania czy właśnie w tym momencie wyrósł nam drugi silny zespół, który z powodzeniem może walczyć na największych turniejach? Okazało się, że nie. DELTA od sukcesu z GG`09 nie osiągnęła tak naprawdę nic więcej. Przez rok dokonała jednej zmiany – w miejsce roma wskoczył BEn. Mimo to gracze postawili sobie przed imprezą ambitny cel. Chcieli powtórzyć występ sprzed roku. Jeszcze krótko napiszę o liczbie ekip znad Wisły na hiszpańskiej imprezie. W 2007 mieliśmy jednego przedstawiciela – PGS, w którym grała wtedy złota piątka. Kolejny rok to również jedna drużyna, tym razem Fx (tjb, dOK, BEn, pitek, pionas). 12 miesięcy temu mieliśmy już trójkę formacji – DELTA, Fx oraz Wicked eSports i większą szansę na sukces. Dlaczego, więc teraz zamiast przynajmniej trzech ekip mieliśmy dwie? Tak naprawdę w tym roku właśnie zaledwie te składy były w stanie godnie zaprezentować nas w Bilbao. BenQ DELTA co jakiś czas pojawia się na kilku większych turniejach (ostatnio ESWC), a Fx nadal należy do światowej czołówki. Trzecią formacją powinno być D-Link PGS, ale zawodnikom tego zespołu w maju skończyły się kontrakty, a co za tym idzie motywacja do gry. Miejmy nadzieję, że po dołączeniu do drużyny LUq’a skład ten znajdzie organizację i wróci do walki o najwyższe cele na polskiej scenie.

GG 2009 było jednym z najlepszych turniejów w wykonaniu DELTY /fot. BenQ.DELTAeSPORTS.COM

Szybki koniec dla pomarańczowych

Pierwszy dzień miał być tylko preludium do dalszych emocji. Polskie drużyny miały łatwe grupy. Egzekutorzy, nawet gdyby grali w połowie tak jak normalnie, to powinni rozprawić się ze swoimi przeciwnikami. BenQ DELTA również nie mogła narzekać. Godnym oponentem delciaków było tylko bet4gamers, czyli byle Ledpc, ale awans chociaż z drugiej lokaty wydawał się niezagrożony. BS7 i spółka byli w doskonałych nastrojach. W przeddzień rozgrywek zwiedzili miasto, a na hali pojawili się kilka godzin przed ich pojedynkami. Z blogu rDh, który ukazał się po LAN-ie, mogliśmy wyczytać, że wszyscy bardzo dobrze się rozgrzali i byli gotowi do gry. Na pierwszy ogień poszło k2, które zastępowało nieobecne Paranoids. Polacy, więc bardzo szybko odprawili Hiszpanów z kwitkiem. Drugie spotkanie też nie zapowiadało się zbytnio emocjonująco, bo przeciwnikiem było eLogic Gaming – drużyna, o której można powiedzieć tyle, że znajduje się na szarym końcu ESL Pro Series Francja. Chyba zbyt pewni swego nasi rodacy zlekceważyli Francuzów, którzy wyczuwając słabość DELTY, szybko zdobyli kilka punktów przewagi. Parę tych oczek okazało się decydujących, bo chociaż pomarańczowi odrabiali straty, to starcie zakończyło się wynikiem 16:14 na korzyść mieszkańców znad Sekwany. Polacy nie mieli dużo czasu na przemyślenie swoich błędów, bo zaraz mieli grać „o życie” z B4G. Czołowa hiszpańska formacja szybko zdominowała mecz, na co nie była w stanie odpowiedzieć w żaden sposób DELTA. Serwis HLTV.org uznał odpadnięcie ths’a i reszty drużyny za ważną informację i napisał o tym newsa. Patrząc na wszystkie grupy to koniec przygody pomarańczowych z hiszpańskim evenetem można spokojnie uznać za największą niespodziankę pierwszego dnia. Podsumowując – Fx i reszta faworytów bez większego trudu przebrnęła fazę grupową, jedynie BenQ.DELTAeSPORTS.COM szybko pożegnała się z GameGune 2010.

DELTA wypadła bardzo blado podczas tegorocznego GameGune /fot. BenQ.DELTAeSPORTS.COM

Pewni siebie Brazylijczycy

Rozpoczęcie fazy pucharowej to małe zamieszanie związane z wolnymi slotami. Wszystko spowodowała mniejsza ilość uczestników, których pierwotnie miało być 32, a było 28. Zaraz  po tym pojawiła się plotka, że w jednym z pustych miejscac zobaczymy DELTĘ, jednak tak szybko, jak pojawiły się takie doniesienia, tak szybko zostały one zdementowane. Fx rozpoczęło drugi dzień rozgrywek z pogromcami drugiego polskiego zespołu – eLogic Gaming. W tym spotkaniu gołym okiem było widać, że Francuzi nie dorównują naszym rodakom w żadnym elemencie gry, więc wynik 16:3 nie dziwił. Kolejny oponent ponownie znad Sekwany również nie był na tyle wymagający, by w jakiś sposób zagrozić egzekutorom. Polacy tym samym pewnie awansowali do półfinału drabinki wygranych, w której już nikt nie wróżył im podobnego spacerku, ba nikt nie wróżył im korzystnego rezultatu. Rywalem Fx było Na`Vi, które podobnie jak nasi rodacy bez kłopotów pokonywało kolejne klany. Emocje były jednakże dawkowane, gdyż spotkanie, które notabene było pierwszym meczem tych składów na oficjalnym turnieju, miało rozegrać się następnego przedpołudnia. Nie znaczy to, że dzień drugi nie obył się bez niespodzianek. Jedynym przedstawicielem innego kontynentu niż Europa było CNB Gaming z Brazylii. Przed spotkaniem z mousesports jeden z zawodników tej formacji (btt) udzielił wywiadu, w którym powiedział, że jego klan jest w stanie pokonać każdego na tym turnieju. Postronni obserwatorzy odebrali to raczej, jako przejaw zbyt dużej pewności siebie i pychy, jednak Brazylijczycy udowodnili, że nie rzucają słów na wiatr. CNB poradziło sobie z mouz, które spadło do drabinki przegranych, a zespół z Ameryki Południowej miał zmierzyć się z Fnatic.

Tak się to robi!

Godzina 11:00, mapa de_nuke – z taką informacją zasypiali fani Fx w przeddzień spotkania z Na`Vi. Ukraińcy byli faworytem, ale rzadko ze sobą grali ostatnio na de_nuke, więc w lepszym przygotowaniu taktycznym widziano szanse dla Polaków, lecz były to opinie nieliczne. Szczerze mówiąc, sam nie liczyłem na wiele, tylko na wyrównane starcie. Egzekutorzy rozpoczynając w terro, nie zachwycali. Duet Edward i markeloff skutecznie rozbijał większość ataków polskiego klanu. Po pierwszej połowie było 10:5 na korzyść aktualnych Mistrzów Świata i większość fanów Neo i spółki ze zrezygnowaniem gapiła się w ekrany monitorów, licząc na szybkie zakończenie pojedynku. Zmiana stron to jednak zupełnie inna gra naszych rodaków. Wszystko zaczęło się od dobrej pistoletówki w wykonaniu pashy, na którego co kolejny nieudany turniej spadały gromy negatywnych komentarzy. Nagle okazało się, że Na`Vi nie jest w stanie wiele zrobić, żeby zdobywać kolejne punkty. Sytuacja 1on2, jedyny przy życiu Fx|Loord zachodzi od drabinki niczego niespodziewających się Ukraińców - kilka strzałów w plecy i mamy koniec – 16:13 dla Polski! Mariusz „Loord” Cybulski wygłasza swoją sentencje: „Tak się to robi k**** na dzikim zachodzie!”. Udaje się zatrzymać świetnie działającą do tej pory „maszynę” zza naszej wschodniej granicy. W międzyczasie pewność siebie nie wystarczyła CNB Gaming do przechytrzenia tak doświadczonego zespołu, jak Fnatic. Mamy też kolejną niespodziankę – Mousesports wraca do domu. Myszy poległy od strzałów średniaka europejskiej sceny K1ck eSports Club. Tymczasem finał drabinki wygranych z Fnatic może być jeszcze bardziej emocjonujący niż pojedynek z Natus Vincere.

Radość Frag eXecutors /fot. HLTV.org

Koniec świetnej passy Ukrainy

Czynnikiem bardzo ważnym w spotkaniach fazy pucharowej GameGune są mapy. System rozgrywania turnieju jest inny niż na pozostałych LAN-ach. Nie wliczając w to finału, grana jest tylko jedna mapa, która jest losowana. Polacy musieli ograć Szwedów na inferno, które zawsze w wykonaniu zawodników ze Skandynawii było bardzo dobre. Spotkanie zaczęło się od kilku punktowej przewagi Fnatic, które Fx odrobiło po przeciwnej stronie. Przy stanie 15:13 dla Polaków każdy oczekiwał kończącej rundy, jednak cArn i jego świta pokazali, że grają do końca i doprowadzili do dogrywki. Tutaj jedną z kluczowych akcji było 1on1 pashy, który potwierdził, że zasługuje na miejsce w najlepszym polskim zespole. Ostatecznie Polacy wygrywają i są już niebywale rozpędzeni. Zapewniają sobie przynajmniej drugie miejsce i wracają na szczyt. W drabince przegranych zarówno k1ck, jak i CNB, czyli pogromcy mousesports szybko odpadają. Dobrze prezentuje się ostatni francuski skład wCrea (ex-Fair Frag), który urywa kilka punktów Na`Vi, ostatecznie kończąc LAN-a na 4 lokacie. Mecz o awans do finału, gdzie czekało już spokojnie Frag eXecutors, zgodnie z planem rozegrał się pomiędzy Natus Vicere i Fnatic. Nieszczęśliwie dla naszych sąsiadów zza Bugu wylosowano nuke, co działało na korzyść Skandynawów. Ukraińcy próbowali postawić opór, ale skończyło się to na ugraniu 9 rund i uplasowaniu się na 3 miejscu - kolejna niespodzianka można rzec. Kto spodziewał się, że Na`Vi nie wystąpi chociażby w finale imprezy? Tym bardziej kto liczył na to, że Fx odeśle Ukraińców do drabinki przegranych?

Niesamowita końcówka Szwedów

Frag eXecutors katastrofalnie grające na finałach europejskich i światowych IEM IV, słabo prezentujące się na The Gathering i Arbalet Cup Europe, ostatecznie bez pełnego blasku podczas ESWC, teraz miało szansę w końcu uciszyć całą falę krytyki i pokazać, że nadal jest w grze. Poniekąd Fx już to uczyniło, bo w dojście do finału w takim stylu chyba nikt nie wierzył. Brakowało tylko kropki nad „i”. Fnatic musiało wygrać dwie mapy, więc kibice byli pełni optymizmu. Pierwszy train – teoretycznie najlepsza mapa egzekutorów, lecz grana też świetnie przez Szwedów. Masakra, masakra, masakra – tak można tylko skomentować, to co zrobił Gux i spółka po stronie anty terrorystów z naszymi rodakami, bo wynik 13:2 mówi sam za siebie. Tym bardziej niewiarygodne było to, że Polacy po zmianie stron zaczęli tę gigantyczną stratę odrabiać! Ostatecznie stanęło na 15:15 i znowu dogrywka. Ponownie gra nerwów i tylko 6 rund, które dopiero za drugim razem dało rozstrzygnięcie, tym razem los chciał, że szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Szwedów. Druga plansza nuke, tak fatalna dla ukraińskiego Na`Vi, dla obu finalistów była na tym turnieju szczęśliwą mapą. Szwedzi od razu wychodzą na wysokie prowadzenie – do tego już się przyzwyczailiśmy w każdym spotkaniu. Pasha i spółka odrabiają po zmianie stron i w końcu doprowadzają do remisu. Wszyscy wierzą, że to ten moment przesądzi o zwycięstwie Frag eXecutors, ale… nie. Fnatic zdobywa kolejne oczka i kończy finał na swoją korzyść, inkasując 12 tysięcy euro.

Fnatic rozładowywało napięcie grając w karty /fot. HLTV.org

Podsumowanie

Kończąc ten przydługawy artykuł warto pokusić się o wnioski. Dla Polskich ekip GameGune był połowicznie udany. Frag eXecutors wypadło bardzo dobre, bo większość optymistycznie nastawionych obserwatorów wróżyło Polakom top3, a ci w pięknym stylu awansowali do finału. Należy pamiętać jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenie, więc jeśli byśmy zapytali graczy o to, co sądzą o swoim występie w Hiszpanii to w ich odczuciach nie dominowała by radość, a niedosyt, bo mieli dużą szansę w końcu dopisać sobie do listy wygranych turniejów LAN-a z Bilbao. Przypomnijmy, że w tamtym roku wtedy jeszcze pod banderą Wicked eSports złota piątka również uplasowała się na drugim stopniu podium, tyle że wtedy uległa Mousesports. Zwycięstwa nad Na`Vi i Fnatic dodadzą Fx dużo pewności siebie, co miejmy nadzieję zaowocuje na przyszłych imprezach. Każdy medal ma, jednak dwie strony, a drugą polską formacją w Hiszpanii była BenQ.DELTAeSPORTS. Pełnym entuzjazmu przed rozgrywkami zawodnikom nie jest już pewnie teraz tak do śmiechu, bo podróż ponad 500 km po to, żeby zagrać 3 mecze i szybko odpaść mija się z celem. Gracze muszą teraz wziąć się w garść i uwierzyć, że był to tylko wypadek przy pracy i każdemu może zdarzyć się słabszy dzień. Przede wszystkim pomarańczowi muszą ostro zabrać się do poprawienia swojej gry, bo w Bilbao prezentowali się nad wyraz mizernie. Jeżeli wziąć pod lupę nie tylko Polskę, to najbardziej rozczarowani powinni czuć się zawodnicy Mousesports i Na`Vi. Niemcy zawiedli, bo chociaż nie występowali w swoim podstawowym składzie, to stać ich było na więcej niż miejsce 7-8. Ukraińcy za to mogą niebywale przekląć los za to, że dwukrotnie przyszło im walczyć z czołowymi formacjami tego turnieju na de_nuke, które okazało się piętą achillesową giganta zza wschodniej granicy. Powrót na szczyt zanotowało Fnatic, dla którego zbawienny okazał się GuX. Ponownie zobaczyliśmy Szwedów, których największą bronią jest ich skill. Ile osób oglądających finał drabinki wygranych zapamiętało prawie wygrane 1on5 przez GeT_RiGhT’a? Na nieszczęście dla tego zawodnika ostatnim żyjącym pozostał wtedy Loord, do którego szczęścia GTR nie ma. Miejmy nadzieję, że za rok w Hiszpanii zobaczymy więcej przedstawicieli biało-czerwonych i w końcu turniej ten padnie łupem którejś z polskich ekip.

Powrót Fx na podium - TaZ był dumny z drugiego miejsca /fot. HLTV.org

BenQ.DELTAeSPORTS.COM:
DELTA 23:7 k2 - dust2
DELTA 14:16 eLogic - nuke
DELTA 8:22 B4G - inferno

Frag eXecutors:
Fx 25:5 4FRAGS - dust2
Fx 21:9 HEADSHOTBG - nuke
Fx 21:9 mythiX - inferno
Fx 16:3 eLogic - train
Fx 16:5 d4 gaming - dust2
Fx 16:13 Na`Vi - nuke
Fx 19:16 Fnatic - inferno
Fx 1:2 Fnatic - train (20:22), nuke (13:16)

Filmiki:

Przepraszam za czcionkę - przyp. red.

KomentarzeKomentarze

  • franekkon23

    #1 | franekkon23

    2014-07-05 07:24:53

    Ile emocji tam!
  • Xerven

    #2 | Xerven

    2015-02-25 09:03:37

    ale esport szybko się rozwija!
  • Zielonek

    #3 | Zielonek

    2015-04-23 12:28:43

    ale mają ekipę ;)
  • Dodawanie komentarzy dostępne jest jedynie dla zalogowanych użytkowników.
    Jeżeli nie jesteś jeszcze użytkownikiem eSports.pl, możesz się zarejestrować tutaj.
Komentarze pod artykułami są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu eSports.pl oraz serwisów pokrewnych, który nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych opinii. Jeżeli którykolwiek z postów łamie zasady, zawiadom o tym redakcję eSports.pl.
Dołącz do redakcji portalu eSports.pl!

Ostatnio publikowane

Napisz do redakcji

W tej chwili żaden z naszych redaktorów nie jest zalogowany.

Ostatnie komentarze

Ostatnio na forum

Statystyki Online

3268 gości

0 użytkowników

0 adminów

Ranking Użytkowników

WynikiAnkieta

Co było dla Ciebie największym zaskoczeniem podczas WCG Polska?

  1. 0%

    Słaba postawa Fear Factory

  2. 0%

    Dobra gra UF Gaming

  3. 14%

    Tłumy widzów na sali kinowej

  4. 14%

    Mało miejsca

  5. 71%

    Nie byłem i nie interesuje mnie to

Nasi partnerzy

  • Shooters.pl
  • Cybersport

Wszelkie prawa zastrzeżone (C) eSports.pl 2003-2017

Publikowanie materiałów tylko za zgodą autorów.

Wybierz kategorie